Moje myśli nie umierająTomka Slapę kiedyś nic nie cieszyło. Jąkanie przesłaniało mu cały świat. Na szczęście wszystko się zmieniło. Kiedy Tomek zaczyna mówić, jego prawa ręka natychmiast wędruje do prawej nogi. Ręka przynosi spokój. Kciukiem naciska na udo, odlicza sylaby i sygnał wędruje do lewej półkuli mózgu. Tutaj znajduje się ośrodek mowy. A mówienie to dla Tomka teraz największa radość. - Dopiero teraz czuję wartość mowy. Myśli już nie umierają - mówi chłopiec. Jest spokojny i uśmiechnięty. Nie zawsze jednak ta było. Tomek Slapa jąkał się od czwartego roku życia. Wada pojawiła się bez wyraźnego powodu. Towarzyszylo jej typowe dla małych dzieci seplenienie.. - Logopedzi mówili, że to przejdzie w okresie dojrzewania. Tomek chodził na ćwiczenia korygujące wadę wymowy, ale nie było żadnej poprawy - wspomina mama chłopca. Tomek mieszka z rodzicami na osiedlu Wieczorka. Tam też chodził do Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 11, a potem do Miejskiego Gimnazjum nr 1. W szkole radził sobie dobrze. Miał świadectwo z paskiem. Wada wymowy przeszkadzała mu jednak w życiu. - Jąkający robi wszystko, by ukryć jakanie. Nie mówi, gdy nie musi - Tomek wie, że źródło wady tkwi w psychice. Pani Halina zauważyła, że syn jest bardzo nerwowy i każda próba powiedzenia czegoś wyzwala w nim wielkie emocje. Tomek zaczął unikać kontaktów towarzyskich, zamykał się w pokoju z komputerem. Chociaż przyznaje, że tylko w pierwszych klasach podstawówki koledzy trochę się z niego naśmiewali. Trzy lata temu Tomek znalazł w internecie informacje o leczeniu jąkania metodą profesor Lilii Arutyunian. To była ostatnia deska ratunku. Nie mógł nie spróbować, chociaż terapia była kosztowna, a rodzina Slapów żyje tylko z jednej, górniczej emerytury. Rodzice wzięli kredyt w banku. Na początku Tomek miał wyjechać na terapię do Starogardu Gdańskiego. W czerwcu tego roku Slapowie dowiedzieli się, że takie samo Centrum Terapii Jąkania działa od niedawna w Mikołowie. Prowadzą je Henryk Czich, wokalista zespołu Universe oraz Dawid Tomaszewski. Czich łączy wiedzę logopedyczną z doświadczeniem. Sam bowiem kilka lat temu wyleczył się z jąkania metodą tzw.nowej mowy. 12 czerwca Tomek pojechał z mamą do Mikołowa na dwutygodniowy obóz. Bez zakwaterowania terapia kosztowała 2,5 tys.zł. Ale opłacało się. - Po terapii Tomek stał się innym człowiekiem - mówi pani Halina. Aby zapomnieć o jąkaniu, musiał na nowo zacząć uczyć się mówić, jak trzylatek. Mówił wolno, wymawiał tylko sylaby. Liczy się równe tempo wymawiania. W miarę postępu terapii, Tomek zaczynał mówić coraz szybciej. - Chodzi o to, żeby mózg zapomniał starą mowę i przyswoił nową - tłumaczy Tomek. Ważne jest też przełamanie lęku. W czasie terapii chłopiec wcielił się w agenta. Miał do wykonania kilka zadań. Musiał iść do kwiaciarni i wysłać bukiet do Kanady. Teraz codziennie musi zagadnąć na ulicy 30 obcych osób. Po dziesiątym dniu terapii wszyscy uczestnicy musieli wystąpić publicznie w domu kultury. Tomek opowiadał o szczęściu płynącym z "nowomowy": - Kiedyś nie potrafiłem cieszyć się z niczego. Wszystko było przyćmione przez jąkanie. Teraz Tomek jeździ do Mikołowa raz w miesiącu. Z terapeutami może spotykać się częściej, zawsze, kiedy ma jakiś problem. Spotkanie kosztuje 100 złotych. Terapia trwa rok. Tomek wierzy, że w czerwcu będzie mówić już w normalnym tempie. Teraz Tomek chodzi do drugiej klasy technikum elektronicznego w Zespół Szkół Zawodowych nr 1 w Brzozowicach-Kamieniu. Wraca do domu późnym popołudniem. Trzy razy w tygodniu jeździ do Bytomia na trening piłki nożnej. Jest juniorem w Polonii Bytom. Kopie piłkę od 14 roku życia. Najpierw grał w Olimpii Piekary. Dwa lata temu dostał się do klasy sportowej technikum elektromechanicznego. Mógł grać w Ruchu Chorzów, ale zrezygnował i wybrał szkołę w Piekarach. Ojciec Tomka, Lucjan Slapa. przez lata grał w Andaluzji i AKS-ie Chorzów. Zrezygnował w 1978 roku, gdy urodziła się córka Aleksandra. Siostra Tomka ma już własną rodzinę. Pan Lucjan teraz żałuje, że nie został trenerem. Dziś jest emerytowanym górnikiem. Pracował w kop.Andaluzja jako maszynista wyciągowy. Kim zostanie Tomek? Teraz nie boi się już przyszłości. Marzy mu się kariera piłkarska. Chciałby też założyc w Piekarach centrum leczenia jąkania. Może wybierze psychologię. Katarzyna Wolnik |