Wyrzucić z siebie strach
Rozmowa z Piotrkiem Gomółką nie jest
łatwa. Choćby dlatego, że 17-latek
móóówiii baaardzooo
wooolnooo.
Tak wolno, że po pierwszych wypowiedzianych przez niego słowach
człowiek ma ochotę
wrzasnąć -„Człowieku, o co ci właściwie chodzi?! ".
Piotrek właśnie tak musi mówić, bo chce
przestać się jąkać. Wolna mowa to terapia dla tych, których tak jak jego w pewnym momencie dotknęła
choroba niewypowiedzianych myśli Piotrek zaczai się jąkać rok temu, choć
wcześniej też miał kłopoty z mową. - Mówiłem zawsze bardzo cicho, szybko i niewyraźnie.
Wszystko dlatego, że kiedy zaczynałem chciałem jak
najszybciej skończyć - opowiada 17-latek z Rybnika.
Sam nie wie, kiedy tak naprawdę zaczął się jąkać. Wie natomiast,
że jeszcze kilka miesięcy temu za nic w świecie nie rozpocząłby rozmowy z oso-
ba, której nie zna. Co ciekawe, problemów nie miał
w domu...
- Dlatego rodzice dziwili się,
kiedy powiedziałem że chcę się leczyć w mikołowskim Centrum Terapii Jąkania -
mówi Piotr. - Czułem jednak, że nie ma już innego wyjścia, bo rozmawiając
czułem, że w duszy mam sto procent tego, co chcę powiedzieć, a na języku ledwie
30...
Terapia Piotrka to przede wszystkim rozmowa - wychodzi na ulicę i
stara się po prostu z kimś pogadać. Właśnie w taki sposób trafił do redakcji „Śląskiej".
Namówienie osoby jąkającej się do rozmowy przypomina wrzucenie niemowlęcia do
głębokiego basenu. W obu przypadkach wiadomo, że nic /Jego się nie stanic jeśli „ofiara" zwalczy własną słabość. Piotrek
tę słabość pokonał już dawno, bo teraz gra na pewniaka...
- Od początku terapii przeprowadziłem rozmowy- z
kilkuset osobami - wyjaśnia spokojnie. Mówiąc siedzi na krześle i przebiera
palcami po udzie. W ten sposób potrafi się rozluźnić, włącza program nowej
mowy i steruje nim. Ten powtarzany uparcie ruch uspokaja go. - Najważniejszy
jest pierwszy palec, dzięki temu utrzymuję tempo.
Pierwsza rozmowa Piotra przypominała transakcję - jednemu z mikołowskich
pijaczków zapłacił dwa złote za to, 1 żeby mógł do niego mówić. Mężczyzna 1 był wyraźnie
zadowolony (miał na następne piwo - śmieje się Piotrek), bo do końca słuchał
przemowy móóówią-ąąceeegooo nieeezwyyyykleee po-oowoooliii
chłopaka. Podbudowany tym doświadczeniem poszedł chwilę później do kiosku
ruchu, żeby kupić pastylki miętowe. Znów się udało.
- To były jedne z najtrudniejszych chwil w moim życiu - przyznaje
dziś.
Piotrek jest konsekwentny i uparty. Do prezydenta Rybnika Adama Fudalego dostał się dopiero za drugim razem. Dziś pamiątką
po tej rozmowie jest album ze zdjęciami miasta z dedykacją. Gorzej było w
siedzibie Straży Miejskiej - chciał pogadać z komendantem, ale skończyło się
na nerwowych gestach dyżurnego, który nie wpuścił go do środka. Najweselej by- ło jednak
w Mikołowie - wracający z zajęć Piotrek zagadał do policjantów. Kiedy
zaczął móóówiiić najpierw zrobili wielkie oczy, a potem spisali jego
dane. - Zapiałem tylko czy dziś już kogoś złapali - śmieje się rybniczanin. - Powiedzieli, że jak godzinkę sobie z nimi
postoję, to
przejdzie mi ochota na głupie żarty. I spisywali mnie, sprawdzali czy nie jestem
narkomanem.
Ale takie drobnostki nie są w stanie go złamać Z fotoreporterem
„Śląskiej" poszedł do kwiaciarni i w swoim stylu zapytał, ile kosztowałby
bukiecik ze stu róż? Potem skalkulował cenę i zapytał, czy może kupić taki
bukiet, ale na raty. Chwilę później poderwał dziewczynę spotkaną na Rynku i na
deser starał się zamówić w cukierni tort urodzinowy
Sam przyznaje, że chęć pokonania choroby jest już dziś silniejsza
niż wstyd. Dlatego właśnie móóówię,..
Uczy się w jednym z rybnickich liceów ogólnokształcących i
przyznaje, że tam już nikt nie patrzy na niego jak na kosmitę. Choćby dlatego, że dziś, choć wolno. Piotr potrafi powiedzieć
wszystko co mu leży na wątrobie.
- Ja chcę być w pełni niezależnym i wolnym człowiekiem -
deklaruje. - Takim, który w każdej sytuacji potrafi lepiej od innych wyrazić
swoje zdanie.
Bo odkąd Piotrek zaczął się jąkać, obserwuje też uważnie jak
wysławiają się inni -jego zdaniem mówię za szybko i zbyt nerwowo. - Nie
zdziwiłem się, kiedy z panem rozmawiałem. Taki zawód - śmieje się.
- A kiedy zacząłeś rozmowę ze mną, to co
zauważyłeś?
- Najpierw pomyślał pan, co to za wariat Potem zastanawiał się czego chcę i na pewno doszedł pan do wniosku że
pieniędzy. Kiedy pozwolił mi pan dojść do słowa, zauważyłem zainteresowanie -
opowiada Piotrek.
Jednak rozmowa zazwyczaj kończy się nieco wcześniej, bo żyjemy w szybkich czasach i niewiele osób chce poczekać na wyjaśnienie,
czego ten nieco upierdliwy facet chce. Ale dziś z coraz bardziej pewnym siebie
Gomółką wygrać niełatwo, bo na potencjalnych rozmówców ma swoje sposoby. Na
przykład staje z nimi twarzą w twarz i móóówiii...
- Nie mają gdzie uciec. Nie ma sensu rozmawiać z ludźmi kląć obok
nich, bo nie zwracają uwagi - uważa.
Zdaniem Dawida Tomaszewskiego,
współ-założyciela mikołowskiego Centrum Terapii Jąkania, przypadek Piotrka był
dosyć specyficzny. - Jąkał się tylko w sytuacjach stresowych. Inna sprawa, że
denerwował się bardzo często - wyjaśnia Tomaszewski.
Zresztą jąkanie to wciąż wielka zagadka - niektórym wystarczy, że
się wystraszą i już przestają mówić płynnie. Inni kumulują w sobie negatywne
emocje tak długo, że pewnego dnia zaczynają się jąkać. Tomaszcwski
też miał ten problem - nie potrafił wydusić z siebie słowa przez 20 lat, a dziś
rozmawia już normalnie.
- Do sklepu nawet nie chciałem
wyjść, bo wiedziałem że nie dam rady powiedzieć co chciałbym kupić - opowiada Tomaszewski. - Zresztą to naturalne, bo ludzie
którzy się jąkają zamykają się w sobie, zaczynają unikać kontaktu z
innymi, wpadają w pułapkę własnego strachu.
Współzałożycielem mikołowskiego Centrum jest Henryk Czich, znany z zespołu Universe.
On też się jąkał odkąd... wystraszyła go krowa.
Zresztą tam normalne jest, że ci którzy z jąkaniem
wygrali, pomagają tym, którzy wciąż z tą chorobą walczą. Bo jąkanie zaczyna się
w głowie, a nie w płucach...
- Ja leczyłem się kilkanaście
lat - dmuchałem baloniki, ćwiczyłem oddech, powtarzałem sylaby. Efektu nie
byk) żadnego - wyjaśnia Tomaszewski. - Trzeba się
uspokoić i przełamać strach. To wystarczy na początek.
Piotrek Gomółka ma ten początek już za sobą. - Gwarantuję, że za
rok będę mówił lepiej niż pan! Wtedy przyjdę znów i porozmawiamy!
Maciej
Kołodziejczyk
CO O JĄKANIU
WIEDZIEĆ
POWINIENEŚ
• Jąka się ok. 1 proc dorosłych i ok. 4 proc. dzieci.
• Jąkanie występuje 4-krotnie częściej u chłopców niż u dziewcząt.
• Zwykle
jąkanie
zaczyna się miedzy
3 a 5 rokiem życia.
•
Najgorszy przy jąkaniu
jest strach przed nim.
• Osoby jąkające się nie są wcale bardziej neurotyczne czy nerwowe niż przeciętny człowiek.
Mogą jednakże odczuwać większy lęk w pewnych sytuacjach społecznych związanych z mówieniem.
• Płynność mowy i dobra komunikatywność to nie to samo. Osoby jąkające się są czasem lepszymi partnerami do komunikowania się i pracy zespołowej niż nie jąkający
się.
• Jąkanie nie jest oznaką głupoty, a wręcz
przeciwnie: wrażliwsze i
inteligentniejsze osoby cierpią na trudności związane z mową i często jąkają się mocniej. ■