Jąkanie może zniszczyć człowiekowi całe życie. Ale nie musi. Bo można je skutecznie wyleczyć

 

CAŁKIEM NOWA MOWA

 

Ktoś może skupiać się nad tym jak mówię, a nie co mówię. Tak kiedyś powiedział mi kolega. To sprawiło, że postanowiłem walczyć z jąkaniem - mówi 27-letni Dominik Szopa. - Poszedłem na terapię „Nowa mowa". I już jest znacznie lepiej. Jąkanie to problem wielu ludzi, w różnym wieku. Co jest najważniejsze? Praca, wiara w siebie i pomoc nie tylko terapeutów, ale i przyjaciół.

Jeden z uczestników terapii, gdy uczył się prawidłowego wydychania powietrza stojąc naprzeciwko słupa, został zapytany przez przejeżdżających policjantów: Co pan robi? On odpowiedział: Wydycham sylaby. Cóż, pewnie gdyby działo się to w innym mieście, reakcja stróżów prawa byłaby inna.

 

NA SZCZĘŚCIE DZIAŁO SIĘ TO W MIKOŁOWIE - WYJAŚNIA DOMINIK. -TAM LUDZIE PRZYZWYCZAILI SIĘ DO TEGO, ŻE UCZESTNICY TERAPII MOGĄ TAKIE RZECZY ROBIĆ.

 

 To właśnie w Mikołowie mieści się ośrodek ,w którym leczy się jąkanie za pomocą metody „Nowa mowa", którą po kilkunastu latach badań stworzyła prof. Lilia Arutyunian z Moskwy

-Trafiłem tam dzięki temu. że kolega opowiedział mi o tej terapii   -  wyjaśnia   Szopa.

- W podstawówce chodziłem do logopedy. Ale to nie przyniosło zdecydowanej poprawy.

- Ja terapię zdecydowałem się teraz, kiedy pracuję jako programista. To było zawsze moje marzenie. Poza tym chciałbym n przyszłości prowadzić szkolenia, swobodnie rozmawiać a projektach. Dyskutować.

Szef Dominika powiedział mu, że jego decyzja o rozpoczęciu terapii byłą najlepszą, jaką mógł podjąć. Czuje, że ma w swoich współpracownikach wsparcie.

 

OCZYWIŚCIE NIE ZAWSZE TAK BYŁO - OPOWIADA SIEMIANOWICZANIN. - W PODSTAWÓWCE PEWNIE OTŁYTAKIE SYTUACJE, ŻE RÓWIESNICYSIĘZE MNIE ŚMIALI.

 

 Na szczęście już o tym zapomniałem. Bo potem już było coraz lepiej. Jąkanie przeszkadzało mi tylko w sytuacjach stresowych: na egzaminach, w czasie zawierania nowych znajomości, lub gdy trzeba było z kimś się...kłócić.

Chociaż Szopa uważa, że przez jąkanie nic w życiu nie stracił, podjął terapię.

- W sumie to myślałem, że aż tak bardzo się nie jąkam

- mówi Dominik. - Ale tak myśli każdy jąkający się. Bo czasem nawet człowiek nie słyszy po czasie, że coś jest nie tak. Po porostu się przyzwyczaja.

Od dwóch miesięcy Dominik Szopa jest na terapii.

-  Najpierw dwa tygodnie byłem w ośrodku w Mikołowie, który założył lider zespołu Universe. Sam się kiedyś jąkał i dzięki ten metodzie przestał

- opowiada siemianowiczanin.

- Zresztą wszyscy nasi terapeuci kiedyś się jąkali, a teraz już mówią płynnie.

Przez pierwsze osiem dni 12 - osobowa grupa w której znalazł się Dominik nie mogła ze sobą rozmawiać, tylko wykonywać zadania.

- W sumie to zaczęliśmy się od nowa uczyć mówić - mówi Szopa. - Najpierw w odpowiednim tempie mówiliśmy spółgłoski, potem samogłoski, apotem sylaby.

Cala grupa musiał też przełamywać lęki przed rozmowami z innymi. Codziennie musieli zadać przechodniom bardzo wolno dwadzieścia pytań.

 

NAJPIERW CHODZILIŚMY DO SKLEPÓW, PYTALIŚMY 0 NAJPROSTSZE RZECZY, POTEM PRZE CHODHIÓW NA PRZYKŁAD 0 GODZINĘ - opowiada Dominik.

- W Mikołowie ludzie się już przyzwyczaili. Ale w Siemianowicach też nie spotkałem się z bardzo negatywnymi reakcjami. Chociaż reakcji ludzi można wyróżnić aż dziewięć na przykład: uśmiech, albo tak zwana odpowiedź „na odczepnego." Czasem jest to przykre, bo ludzie myślą, te jesteśmy pijam, albo chorzy. A my po prostu jesteśmy w trakcie terapii.

Pierwszy etap leczenia kończył się tym, że trzeba było iść do szkoły i się przedstawić. Wbrew pozorom - nie było to łatwe zadanie.

-  Na początku młodzież się śmiała- opowiada Szopa.

- Ale ja mam taki sposób, że osobie śmiejącej się patrzę prosto w oczy. Wtedy ona widzi że mnie to nie boli, że jestem silny - i przestaje ze mnie żartować. Podobnie było w tej szkole.

Dominik właśnie kończy drugi z siedmiu etapów terapii. Mówi, że już teraz czuje się wzmocniony, nie boi się rozmawiać. Oprócz tego, że jest na dobrej drodze by przestać się jąkać, bardzo wzmocnił swój charakter i wiarę w siebie. Trudne doświadczenia umocniły go w przekonaniu, że są wciąż ludzie, którzy potrafią pomagać innym] Wspierają go w pracy nad sobą wszyscy: nawet w pracy pilnują, by mówił w odpowiednim tempie.                       .

- O czym marzę? Chcę po prostu robić to, na co mam ochotę nie zwracając uwagi na to

.jak inni mnie odbierają ze względu na to, jak mówi - przekonuje Dominik. – Chcę mówić; po prostu mówić.