Jąkanie : Jakanie Mikołów : Terapia jąkania : Leczenie jąkania : Jąkanie śląsk

Menu

Mówić na nowo

Dziennik Zachodni RYBNIK

Naaajjjpieerw poowwooli jaaak żóóółłłw ociężaaalee, czyli...

Mówić na nowo— Przeepraaszaam, na któóreej półcee leeżą ksiąążki z soocjologii? — pyta w księgarni Gosia Maślankowska, dziewiętnastoletnia studentka z Rybnika. Mówi baaardzooo pooowoooli. Potem odwiedza jeszcze kilka miejsc, zaczepia przechodniów, pyta o drogę lub inne sprawy. Po prostu rozmawia z ludźmi. Każde pytanie zadaje tym samym woooolnyyym teeempeeem. Reagują różnie. Jedni odwracają się i odchodzą patrząc podejrzanie. Inni mówią wprost: — Naćpała się! A Gosia po prostu w ten sposób stara się zwalczyć swój problem – jąkanie. Od miesiąca uczestniczy w terapii prowadzonej przez Centrum Terapii Jąkania w Mikołowie. Rozmawiając z ludźmi na ulicy od nowa uczy się mówić.

Stres zacina

Gosia zaczęła się jąkać kilka lat temu. — Przykre wydarzenie z dzieciństwa — krótko tłumaczy powód tej przypadłości. Bo jąkanie to problem duszy i umysłu, a nie głosu czy języka. Im większy stres, tym mocniej człowiek się zacina. Próbowała różnych metod. Odwiedzała lekarzy. Ćwiczyła bez skutku. Matura była dla niej koszmarem. Z nauką nie ma żadnych problemów, ale sprawdzanie wiedzy, to już kłopot. Większy stres i pojawia się problem z mówieniem.

Najpierw trzeba milczeć

W końcu trafiła do mikołowskiego Centrum Terapii Jąkania. — Zaczęło się od tego, że w ogóle zabroniono nam mówić. Były tylko żmudne ćwiczenia z oddechem. Po kilku dniach zaczęliśmy wychodzić na miasto do sklepów. Wciąż nie mogliśmy nic mówić. Posługiwaliśmy się karteczkami. Tak zaczęło się przełamywanie wewnętrznych oporów – opowiada Gosia. Rybniczanka jak każdy uczestnik terapii zaczęła wymawiać pierwsze słowa dopiero po 10 dniach. Naaajjjpieerw poowwooli jaaak żóóółw ociężaaalee, tak zaczyna się nauka nowej mowy. Bo najważniejsze to mówić płynnie, bardzo wolno, ale płynnie. — Pomaga w tym ruch prawej ręki. Jest taka zasada „czujesz rękę, czujesz spokój” – tłumaczy Gosia. Dopiero teraz zauważam, że palce jej prawej ręki rytmicznie uderzają w udo. Ruch każdego palca to jedna sylaba w słowie. — Na początku mowa jest naprawdę bardzo wolna. Człowiek obawia się, że gdy i zapyta o coś wyjdzie na głupka, albo narkomana. Trzeba to w sobie przełamać, bo terapia polega na tym, aby rozmawiać z ludźmi i przełamywać wewnętrzny strach — tłumaczy.

Dzień agenta

Jednym z pierwszych zadań Gosi w tzw. „Dniu agenta”, była wizyta w urzędzie. Tam musiała dowiedzieć się wszystkiego o zasadach dokonania wpisu do ewidencji o działalności gospodarczej. — I teraz wyobraź sobie jak może zareagować urzędnik, który widzi człowieka wypowiadającego jedno zdanie pół minuty — mówi Gosia. Rybniczanka ma za sobą już miesiąc terapii. Wciąż mówi wolno, ale tempo jest już lepsze. Codziennie musi porozmawiać z 20 osobami, przechodniami, ludźmi w sklepach i urzędach. — Wciąż reagują bardzo różnie. Jedni uciekają. Inni mówią, że się naćpałam, ale są i tacy, którzy podchodzą ze zrozumieniem. Potrafią przytulić i powiedzieć, że trzymają kciuki. Terapia nauczyła mnie spokoju. Dziś nie przejmuję się już reakcjami ludzi. Gdy zdawałam egzaminy na studiach również byłam bardzo opanowana. Inni nerwowo chodzili po korytarzu, a ja zupełnie na luzie. Znów pytali czy coś brałam. Są dni kiedy Gosia ma dość, ale chęć przezwyciężenia choroby jest silniejsza. — Wiem, że muszę wytrzymać – mówi. Będziemy trzymali kciuki.

marcin kasprzyk

APLA

Leczniczy spacer po mieście

Razem z Gosią przespacerowaliśmy się po centrum Rybnika, by przyjrzeć się jak wygląda jej terapia w praktyce. Najpierw odwiedziliśmy siedzibę rybnickiej Straży Miejskiej. Gosia pytała o to, czy mandaty karne można spłacać na raty. Celowo wybraliśmy dość nietypowe pytanie, aby wywołać większe zdziwienie.Okazuje się, że nie jest tak źle. Mł. insp. Maciej Jaworudzki spokojnie wysłuchał Gosi i wyjaśnił, że raty nie wchodzą w grę. Gdy zapytaliśmy strażnika, czy nie dziwi go wolna mowa Gosi, odpowiedział, że wcale. — Ostatnio był u nas pan, który pisał na kartce swoje pytania, a ja mu odpisywałem. To wszystko są ludzkie problemy i nie ma się czemu dziwić. Zapewniam, czy będę tu siedział ja czy któryś z moich kolegów wysłuchamy każdego i pomożemy — mówi mł. insp. Jaworudzki. Gdy zawitaliśmy do jednej z rybnickich księgarni, również nie było problemów. Pracownik wysłuchał Gosi i pomógł znaleźć książkę, której szukała. Tylko tak dalej.



Jąkanie : Terapia jąkania : Leczenie jąkania : Jąkanie śląsk : Neta.pl